Im bliżej mojego porodu tym więcej historii szpitalnych poznaję. Nie to żebym jakoś specjalnie wnikała, tematy przychodzą same. Czasem wychodzą z luźnej rozmowy, a czasem chyba są efektem potrzeby udzielenia mi hmmm... przestrogi? A może danie upustu własnym emocjom? Chcąc nie chcąc poznaję różne spojrzenia na to jak wygląda poród.
Gdybym przeprowadziła na blogu ankietę dotyczącą tego czy alkohol w ciąży jest szkodliwy to z pewnością większość z Was potwierdziłaby to. Ale gdybym zapytała czy lampka wina lub szampana wypite w ciąży okazjonalnie mogą zaszkodzić dziecku to tu twierdząco odpowiedziałby znacznie mniejszy odsetek ankietowanych.